Pierwsze spotkanie z turecką herbatą

Herbata to temat o którym można mówić godzinami. Jak by nie było jest to najpopularniejszy napój w Turcji, a nie kawa jak wielu z nas myśli. Herbata czyli çay to trunek pity o każdej porze dnia w ogromnych ilościach. Nawet osoby takie jak ja, które dotychczas nie przepadały za herbatą szybko ulegną całemu rytuałowi parzenia i picia çayu. Co mnie zaskoczyło to sposób podania. Uraczono mnie malutką szklaneczką w kształcie tulipana, na malutkim spodeczku oczywiście z malutką łyżeczką w komplecie, herbata była nalana po sam brzeg. Oj ciężko było wypić ją bez poparzenia sobie palców. Smak był wspaniały, jak to możliwe, że do tej pory żyłam nieświadoma tego, jak powinna smakować prawdziwa herbata?! Obecnie jestem całkowicie uzależniona od tureckiej herbaty, a najlepiej smakuje w tradycyjnych szklaneczkach, bo pita z kubka traci wszystkie swoje walory.

Czy wpis Ci się podoba?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.